Pielgrzymi z Parafii p.w. Św. Michała Archanioła w Czarni wyruszają ku Wielkopolsce- na pielgrzymkę do Lichenia: Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski.
Jest wcześnie rano, bo 4 rano dnia 29. 08. 2013 roku, jest rześkie powietrze ,a przed kościołem p.w. św. Michała Archanioła w Czarni stoi tłumek ludzi, czyli grupa naszych parafian oczekująca Proboszcza i autokaru. W pielgrzymce autokarowej do Lichenia uczestniczyło 50 pielgrzymów w różnym przedziale wiekowym. Licheń jest to bardzo szczególne miejsce ze względu na objawienia Matki Bożej i cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski. Przybywają tam rzesze pielgrzymów z całej Polski ze swoimi modlitwami, czując wyjątkowość i niezwykły charakter tego miejsca. Po zajęciu wolnych miejsc i sprawdzeniu obecności ruszyliśmy do naszego celu, który był Licheń Stary i Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski. W trakcie podróży nasz proboszcz Sławomir tworzył miłą atmosferę, modląc się i śpiewając razem ze wszystkimi parafianami oraz obejrzeliśmy również, krótki film o Licheniu w celu przybliżenia historii tego cudownego miejsca. Dojechawszy do Płocka, gdzie odbył się dość długi postój, nabraliśmy jeszcze więcej energii i  z uśmiechem na twarzy dotarliśmy do Lichenia.
Nasze pielgrzymowanie zaczęliśmy od odwiedzenia  Lasu Grąblińskiego, gdzie zaczęła się historia Sanktuarium. Gdyż w tym w pierwszej połowie XIX wieku, żołnierz napoleoński - Tomasz Kłossowski zawiesił na sośnie wizerunek Maryi. Natomiast kilka lat później w tym samym miejscu pasterzowi Mikołajowi Sikatce ukazała się Matka Boża - Bolesna Królowa Polski. Las jest przepiękny i do skłania refleksji. Podróżując szlakami po lesie odwiedziliśmy kaplice Sosnową i Jubileuszowa, a w głębi lasu znajduję się również Droga Krzyżowa. W drugiej kolejności wyruszyliśmy autokarem na teren licheńskiego sanktuarium. Ta malownicza wioska Liczeń ukrywa wśród drzew przepiękne Sanktuarium Maryjne. Mieliśmy około 2 godzin wolnego czasu dla siebie, gdyż z panią przewodnik byliśmy umówieni o 12 godzinie przy Kościele p.w. św. Doroty. Więc ruszyliśmy z dobrym humorem na wędrówkę. Każdy z nas odwiedził miejsce „Cudowne Źródełko” , Źródełko, znajdujące się na wprost kościoła św. Doroty, darzone jest przez pielgrzymów wielkim pietyzmem. Wodę, która z niego wytryska, traktują jako symboliczny dar zdrowia. Cudowne uzdrowienia, które tutaj się dokonały, zostały odnotowane w "Księdze Łask". Gdy nadeszła godzina 12 wszyscy zebraliśmy się w ustalonym miejscu, gdzie czekała na nas pani Anna Pawlak, która była naszym przewodnikiem. Z wielką pasją opowiadała o historii tego cudownego miejsca i zwiedzaliśmy wszystkie szczególne zakątki  sanktuarium, a mianowicie zobaczyliśmy Kościół p.w. św. Doroty, Kościół Matki Bolesnej Częstochowskiej, natomiast w podziemiach kościoła znajduje się Kaplica Świętego Krzyża. Właśnie w tej kaplicy widnieje niewielki krucyfiks (krzyż), który został przestrzelony w 1944 r. przez Bertę Bauer, instruktorkę Hitlerugend, która kilka godzin po strzałach do krzyża zginęła od kul samolotu. Pani Ania, nasza przewodniczka opowiedziała nam ciekawą i wzruszającą anegdotkę, o małym sześcioletnim chłopcu pielgrzymie, który po obejrzeniu i wysłuchaniu historii Krzyża, na zakończenie powiedział, „Nie martwcie się Pan Jezus ma prawą rękę zdrową nie postrzeloną, to nas wszystkich pobłogosławi”. Następnie zwiedziliśmy apartamenty papieskie, w których bł. Jan Paweł II przebywał od 6 do 8 czerwca 1999 roku. Zobaczyliśmy tam bibliotekę, gdzie znajdują się dzieła i elementy stroju Jana Pawła II, kaplicę, w której Jan Paweł II modlił się w niej przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej, salon oraz sypialnie. Po wyjściu z apartamentów papieskich ruszyliśmy w stronę Bazyliki, po przejściu przez ogrody z mnóstwem zieleni i fontannami, wreszcie ukazała się przepiękna oczekiwana Bazylika, która zrobiła ogromne wrażenie, wszyscy zachwytem podziwiali pozłacaną kopułę i wysoką wieżę oraz nie obyło się bez pamiątkowych zdjęć. Świątynia ta ma najwyższą wieżę kościelną i najcięższy w kraju dzwon. Natomiast trzydzieści trzy schody prowadzą do pięćdziesięciu dwojga drzwi, a okien jest tyle, ile dni w roku. A przed nią stoi pomnik Jana Pawła II. Z panią przewodnik zwiedzaliśmy wnętrze bazyliki, w której znajduje się wiele kaplic, poświęconych świętym i błogosławionym, zaś w ołtarzu głównym widnieje Cudowny Obraz Matki Boskiej Licheńskiej. To sanktuarium jest imponujące, zrobiło na nas ogromne wrażenie, jesteśmy pełni podziwu, że zadbano tutaj o każdy najmniejszy szczegół. Udaliśmy się również na wieżę Bazyliki, która ma 141,5 m wysokości gdzie znajdują się dwa tarasy widokowe, pierwszy na wysokości 98 m, czyli na 27 piętrze, a drugi na wysokości 114 m, czyli na 31 piętrze. Można się tam dostać windą - wjazd trwa około 40 sekund, lub wejść schodami - stopni jest 762. Większość osób skorzystało z windy, zaś mała grupka z Proboszczem Sławomirem na czele weszła po schodkach. Widok z wieży jest wspaniały na Licheń, liczne jeziora, które go otaczają i na plac przez Bazyliką. O godzinie 16:00 uczestniczyliśmy we mszy świętej z odsłonięciem łaskami słynącego obrazu Matki Boskiej Bolesnej. Na początku mszy zostaliśmy również  serdecznie powitani. Po mszy świętej mieliśmy jeszcze trochę czasu wolnego dla siebie. Obiektem, który także warto jest zwiedzić jest Licheńska Golgota, czyli sztucznie usypana kamienna góra wznosząca się na wysokość 25 metrów, mająca labirynt przejść, grot, kapliczek, figur i rzeźb. Nad całością góruje krzyż oraz postacie Matki Bożej i św. Jana. Góra powstała jako dzieło pokuty i przebłagania. Co kawałek umieszczono stacje Drogi Krzyżowej i rzeźby nawiązujące do treści biblijnych. Nie sposób opisać wszystkiego, trzeba jechać samemu i zobaczyć. O 19:00 nadszedł czas wyjazdu z tego cudownego miejsca, wszyscy zajęli swoje miejsca i w drogę. Byliśmy wspaniałą grupą, nie marudziliśmy, nie narzekaliśmy, lecz z modlitwą i śpiewem wracamy do domu. Szczęśliwie na miejsce dotarliśmy około godziny pierwszej w nocy. Podziękowania jak najbardziej należą się Panu Wiesławowi – kierowcy, Pani Annie Pawlak – przewodnik, Proboszczowi Sławomirowi Idźkowskiemu za zorganizowanie tej wspaniałej pielgrzymki oraz  oczywiście wszystkim uczestnikom wielki dzięki za wspólne pielgrzymowanie.






Wspólnoty

Proboszcz

Kościół