Dar wdzięczności

Bogu - Stwórcy wspaniałego wszechświata

za ludzi spotkanych na drogach naszego życia

 

Zechciejmy dziękować Bogu za ludzi, którzy w pracach społecznych i księgach historii troszczyli się o los ludzi stojących na dole w hierarchii zawodów.

Oto między innymi (oprócz wymienionych w początkowych rozdziałach) ks. Stanisław Staszic pisze w „Przestrogach dla Polski” iż: „na tym świecie wszystko jest połączone, a cały ród ludzki cierpieć musi, jeśli choć w jednym kraju zgwałcono prawa ludzi”.

 Biskup Krasicki Ignacy - poeta pisze: „cóż z tego, że pełno jest poetów, dzienników… pełno dzieł heroicznych, a jednak lud płacze”.

Ks. H. Kołłątaj przypomina publicznie, że „chłop jako człowiek i obywatel jest po właścicielach gruntu najszlachetniejszą częścią narodu”.

Prof. dr August Sokołowski, autor „ Dziejów Polski Ilustrowanych” pisze : „Jak długo jednak mieszczaństwo i lud wiejski stanowiły odrębną część narodu, jak długo jedni byli pozbawieni praw obywatelskich, a drudzy jęczeli w ciężkiej niewoli, tak długo nie można było myśleć o potężnym ruchu narodowym, któryby zdołał ojczyznę z upadku wydźwignąć”.

Dziękujemy tym, którzy ciepło opisywali historię ludu kurpiowskiego, mazowieckiego. Oprócz poprzednio wymienionych w pierwszych rozdziałach, przytoczę słowa prof. Bronisława Chlebowskiego, który w wielkim 14 tomowym dziele „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego” pod hasłem: „Kurpie” pisze:

„Domy mieszkalne Kurpiów wyróżniają się od budowli włościan sąsiednich. Nie zobaczysz tu w izbie cieląt, prosiąt i gęsi pomieszanych z dziećmi kmiecia, dom zazwyczaj obszerny, okna jasne i duże często okiennicami malowanymi opatrzone. Kurpie odznaczają się pobożnością, do kościoła zwykle uczęszczają gromadami, śpiewając pieśni nabożne. Lubią odbywać dalekie pielgrzymki do miejsc świętych”.

Dziękujmy Bogu za wspaniałych żołnierzy, co nas osłaniali własną piersią i ich przywódcom i strategom. Między innymi gen. Marianowi Kukiel, przyjacielowi Gen. J. Hallera i J. Piłsudskiego, który we wspaniałym dziele: „Historia Polski porozbiorowej” pisanej na obczyźnie w Anglii umieścił na końcu takie słowa o Polakach:

„Naród twardy w pracy i zacięty w walce, był zarazem narodem tęgich mózgów, tęgich chłopów i robotników, tęgich żołnierzy, zdolny wznieść się na wyżyny BOHATERSTWA”.

Wdzięczna pamięć o bohaterskich obrońcach wolności, wiary i ojczyzny, przekazywana z pokolenia na pokolenie, przetrwała w sercach i umysłach rodaków do dziś. Architektoniczny wizerunek tej ziemi i historii jej mieszkańców tworzy „Aleja pamięci” z umieszczonym w jej centralnym punkcie granitowym pomnikiem.

 Pomnik zwany „szwedzkim” zbudowany z inicjatywy ks. prob. M. Mieszko w 1958 r. w 250 rocznicę zwycięskiej walki Kurpiów ze Szwedami, został wspaniale odrestaurowany w 2014 r. przez obecne władze Urzędu Gminy Kadzidło. Można go nazwać

Ołtarzem Ojczyzny, bo to nasi praojcowie składali daninę krwi i potu na rzecz Ojczystej Ziemi.

Patrząc na ten monument i aleję pnącą się ku górze, ku Krzyżowi zwycięstwa i miłości, cisną się na usta słowa poetów Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego („Pieśń o żołnierzach z Westerplatte”) i Adama Mickiewicza („Oda do młodości”):

 

„Czwórkami... szli

żołnierze” w stroju od pługa

 zwyczajni

„do nieba ... po laury”

 

Nie zapominajmy westchnąć do Boga za wszystkich wspaniałych poetów, pisarzy, malarzy, muzyków, którzy rozsławiali imię Polaków, podnosili na duchu, zachęcali, aby wytrwać i dobiec do mety po zwycięstwo ( m.in.: Jan Kochanowski, Mickiewicz, Norwid, Reymont - „Chłopi”, W. Tetmajer, Sienkiewicz - „Potop”, Moniuszko, Chełmoński, Matejko, Norblin, Grottger, Kossak, itp.) i cudowna Maria Konopnicka pisząca miedzy innymi:

„Ojczyzna moja - to ta ziemia droga,

Gdziem ujrzał słońce i gdziem poznał Boga,

Gdzie ojciec, bracia i gdzie matka miła

W polskiej mnie mowie pacierza uczyła.

 

Ojczyzna moja - to wioski i miasta,

Wśród pól lechickich sadzone od Piasta;

To rzeki, lasy, kwietne niwy, łąki,

Gdzie pieśń nadziei śpiewają skowronki.

Ojczyzna moja - to te ciche pola,

Które od wieków zdeptała niewola,

To te kurhany, te smętne mogiły -

Co jej swobody obrońców przykryły.

 

Ojczyzna moja - to ten duch narodu,

Co żyje cudem wśród głodu i chłodu,

To ta nadzieja, co się w sercach kwieci,

Pracą u ojców, a piosnką u dzieci!”.

      ( Co Ojczyzna? W. 1-20)

 

A któż nie zna utworu poety Władysława Bełzy ( 1847-1913) Katechizm krótki polskiego dziecka z 1912 r.:

„Kto Ty jesteś? Polak mały.

Jaki znak Twój? Orzeł biały.

Gdzie Ty mieszkasz? Między swymi.

W jakim Kraju? W Polskiej ziemi.

Czym Twa ziemia? Mą Ojczyzną…”   

 

Słowa tego katechizmu były znane w Polsce przez każde małe dziecko już od wieku przedszkolnego.

Westchnienie wdzięczności niech dojdzie do Boga za duchowieństwo, pasterzy, biskupów naszych, w sposób szczególny za tych zwyczajnych, pracujących w szarych szeregach kapłanów, którzy towarzyszyli nam od chrztu św. aż do ostatniego tchnienia, wlewając otuchę w serca nasze, abyśmy w drodze nie stanęli. Dziękujmy szczególnie Bogu za papieża Rodaka Św. Jana Pawła II, który wyprowadził Kościół z cienia; Polskę podniósł z kolan upokorzenia po II Wojnie Światowej i ukazał ją całemu światu jako pochodnię wiary i pokojowych przemian.

Nie sposób na zakończenie nie wspomnieć o naszych drogich, kochanych rodzicach, dziadkach, ziomkach, nauczycielach, którzy byli pierwszymi nauczycielami w poznawaniu świata, przyrody i jego Stwórcy. Duchowo, choć już niektórzy odeszli od nas, całujemy ich spracowane dłonie, które nas błogosławiły, przytulały i pieściły.

To Oni bronili nas w każdej potrzebie i uczyli jednocześnie, jak mamy być dobrymi ludźmi. Często powtarzajmy fragment z poezji Norwida:

 

„Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez ucałowanie

Dla darów nieba

Tęskno mi, Panie!”.

     (Moja piosnka II, Do kraju tego…)